Menu

TEST

Archiwa

„Kochanie, zabiłam nasze koty” – Dorota Masłowska

Niedawno wydana została kolejna książka Doroty Masłowskiej o tytule: „Kochanie, zabiłam nasze koty”. Jest to nowa pozycja, która już stała się popularna wśród czytelników. Książka ta jest nowym spojrzeniem na świat, który nas codziennie otacza – na świat coraz bardziej nijaki.

Książka nie posiada porywającej fabuły, raczej niewiele się w niej dzieje. Bohaterkami książki są dwie przyjaciółki: Farah i Joanne. Ich przyjaźń słabnie, gdy Joanne poznaje nowego chłopaka – studenta hungarystyki. Ten stan rzeczy budzi w Farah pożądanie, choć do końca nie wiadomo, kogo ono bardziej dotyczy – przyjaciółki czy jej nowego chłopaka. Ten stan zmienia niespodziewane spotkanie kogoś, kto może coś zmienić w jej życiu. Książka ta oprócz nijakiej fabuły, pokazuje także nijaki język. Nie ma on nic wspólnego z literackimi wyrażeniami, a raczej odzwierciedla on dzisiejsze zachowania językowe współczesnych Polaków. Autorka zdecydowanie posługuje się utartymi już kalkami językowymi oraz zwrotami, które zdążyły się zadomowić w naszej codziennej mowie, przez co książkę tę czyta się nieco dziwnie.

„Kochanie, zabiłam nasze koty” opowiada o świecie bez wyrazu, gdzie coraz trudniej znaleźć jakieś granice i gdzie przynależność wraz z tożsamością narodową mają coraz mniej do powiedzenia. W tym świecie bohaterowie Masłowskiej starają się znaleźć swoje szczęście, wypracować swój własny na to sposób, wybierając raczej jeden z lansowanych sposobów na życie. Autorka tutaj raczej drwi z tego życia bez wartości, a jeszcze bardziej z życia, gdzie mieszają się różne kultury, różne sposoby na życie, gdzie to życie wypełnia pustka.

Copyright (c) 2012.